Wcielenie Kusziela

admin | 11.03.2010
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...
0 0 ratings.

Media zdążyły określić trylogię „Kusziel” mianem bestsellerowej. Przyznaję, że to dobra książką, przyznaję też, że autorka ma talent i potrafi napisać dobrą powieść. Ale mimo wszystko przygody Fedry w trzech opasłych tomach mogą być – podobnie jak Władca Pierścieni – książką genialną i piękną, a mimo to w niektórych momentach z kartek wiało potworną nudą. Te same odczucia miałem czytając Wcielenie Kusziela zamykające trylogię.

Wcielenie Kusziela

Na szczęście właściwa akcja nawiązuje się w trzeciej części z większym tempem. Cała trylogia tworzy spójną całość. Hiacynt, przyjaciel Fedry z wczesnych lat dzieciństwa został uwięziony na samotnej wyspie i przejął władzę Pana Cieśniny (stało się to w pierwszej części cyklu). Aby go uwolnić Fedra będzie musiała odkryć imię Boga Jedynego, co, jakby się mogło wydawać, wcale nie jest zadaniem tak prostym, bowiem efektów nie przyniosło studiowanie jeszuickich ksiąg. Tymczasem mistrzyni intryg, zdrajczyni narodu Terre D’Ange i dawna prześladowczyni Fedry – Melisanda Szachrizaj prosi ją o pomoc w odnalezieniu jej syna, który miał przejąć tron państwa potomków Elui. I znów zaczyna się wędrówek

Wydarzenia z Wybranki Kusziela i Wcielenia Kusziela dzieli dziesięć lat – Fedra jest już dużo doroślejsza, a w jej świecie, który jest nam już przecież znajomy, trochę się zmieniło. Wybranka Kusziela zrezygnowała ze służby Naamie i oddała się w pełni swemu kochankowi Joscelinowi, który niegdyś służąc bogu Kasjelowi, przełamał dla niej wszystkie śluby. Wszystkie z wyjątkiem jednego – chronić i służyć.

Jeśli przestałeś już rozumieć o czym tutaj piszę, nie widzę sensu, aby Ci to tłumaczyć jeśli nie czytałeś poprzednich tomów. Powiem tylko tyle, że jeśli Strzałę Kusziela i Wybrankę Kusziela masz już za sobą, powinieneś dokończyć trylogię, bowiem Wcielenie… zamyka wszystkie napoczęte wcześniej wątki. Dzięki znajomości dwóch poprzednich tomów akcja jest dużo mniej zawiła, ale pełna zwrotów akcji i, tak, seksu opisanego ze smakiem, chyba głównie za sprawą kobiecego pióra. A ponieważ Fedra została naznaczona przez Kuziela, i ból sprawia jej rozkosz, nie obędzie się bez bardziej brutalnych scen.

Jak też jednak nie omieszkałem wspomnieć w pierwszym akapicie, w całej trylogii zdarzają się chwile niezmierzonej nudy, głównie pewnie za sprawą rozwlekłych opisów. Akcja jest opisywana z perspektywy pierwszej osoby dlatego jesteśmy skazani na jej refleksje i rozmyślania. Za każdym razem, gdy Fedra wybiera się na jakąś wystawną ucztę musimy przeczytać opis jej sukienki, a następnie opis strojów gości, z którymi rozmawia.

Ale mimo wszystko to całkiem dobra książka, pełna powtrącanych wydarzeń historycznych, choć wciągniętych trochę na wyrywki i łatwych do odkrycia, bo nazwy miast czy nazwiska są tylko nieznacznie zmienione od tych nam znanych (przykładowo Szalomon czy Jeszua). Pamiętaj też jednak o zapoznaniu się z poprzednimi tomami zanim przystąpisz do czytania.